Mourinho trenerem na mundialu?

Wypłatę ma zagwarantować konsorcjum biznesmenów z Ghany, którzy pragną zachować anonimowość. Według serwisu ghanaweb.com działacze federacji “Czarnych Gwiazd” mają podjąć się rozmów z Mourinho oraz z włodarzami Interu Mediolan. Na czasową przeprowadzkę muszą bowiem wydać zgodę szefowie mistrza Włoch.
Pomysł spotkał się z wielkim zainteresowaniem. Portugalczyk jest bowiem bardzo popularny w tym kraju, od czasu “The Special One” wizytował Ghanę jako ambasador pozarządowej organizacji Right to Play. Wówczas to stwierdził, że chciałby pewnego dnia prowadzić reprezentację “Czarnych Gwiazd”. Ludzie w Afryce przywiązują do takich deklaracji niezwykłą wagę.
Zwolennikiem zatrudnienia Mourinho jest Michael Essien. Gwiazdor Ghany bardzo dobrze wspomina współpracę z portugalskim szkoleniowcem w Chelsea Londyn. To właśnie “The Special One” ściągnął czarnoskórego pomocnika z Olympique Lyon. Chciał go także wykupić z Londynu, gdy objął Inter Mediolan. – Dla ludzi z mojego kraju to najlepszy trener na świecie – mówi gwiazdor “The Blues”.
Najmniej z tego pomysłu jest zadowolony obecny szkoleniowiec Ghany, Milovan Rajevać.
Sam Jose Mourinho zaprzecza, jakoby mógł objąć reprezentację z Czarnego Lądu. – Kiedy zakończę sezon z Interem Mediolan, wybieram się na wakacje i nie ma możliwości, bym prowadził jakąś drużyną na mundialu. Tak więc wszystko, co pisze się o moim udziale w MŚ 2010 jest całkowitą nieprawdą – mówi słynny Portugalczyk. Zaprzecza także ghańska federacja piłkarska, ale to wcale nie musi oznaczać, że temat Mourinho jako selekcjonera Ghany nie istnieje. Głośne i stanowcze zaprzeczanie często oznacza, że coś jest na rzeczy.