Holandia – Grecja 6:1 (1:1)
Fantastyczną skutecznością popisali się Holendrzy na tydzień przed rozpoczęciem piłkarskich mistrzostw świata. Podopieczni Berta van Marwijka rozgromili Węgrów 6:1 (1:1). Smak zwycięstwa psuje jednak kontuzja Arjena Robbena, strzelca dwóch goli.
Do przerwy był bramkowy remis. Najpierw niespodziewanie do bramki Maartena Stekelenburga trafił Balazs Dzsudzsak, a kilkanaście minut później wyrównał Robin van Persie.
Po wznowieniu gry gospodarze roznieśli przyjezdnych. Wielkie strzelanie zaczął Wesley Sneijder. Każda kolejna bramka była już piękniejsza od poprzedniej. W 64. minucie Robben skierował piłkę do siatki niemal z zerowego kąta po podaniu Giovanniego van Bronckhorsta. W 71. minucie pięknym strzałem z dystansu popisał się Mark van Bommel. Chwilę później kapitalną akcję przeprowadził dopiero co wprowadzony na boisko Eljero Elia. Rezerwowy przebiegł niemal pół boiska z piłką i w sytuacji sam na sam z Fulopem podwyższył na 5:1. Wielkie strzelanie zakończył Robben.
Piłkarz Bayernu Monachium mecz kończył jednak utykając. To bardzo zła wiadomość dla fanów “Oranjes”, gdyż uraz Robbena wstępnie wygląda poważnie.